środa, 25 czerwca 2014

Typy GP Czech.

Grand Prix Czech to czwarta runda tegorocznego cyklu. Po trzech turniejach liderem klasyfikacji generalnej jest reprezentant Polski - Krzysztof Kasprzak. Niestety, podczas jego nieobecności w Tampere, stracił swoją dużą przewagę nad rywalami, a drugi Greg Hancock i trzeci Nicki Pedersen tracą do niego zaledwie jeden punkt. Polak bardzo długo wahał się, czy wystartować w sobotnich zawodach, gdyż jego stan zdrowia nie jest najlepszy po upadku, do którego doszło podczas drugiej rundy Speedway Best Pairs Cup w niemieckim Landshut. Jednak w czwartek po południu Kasprzak zdecydował, iż wystąpi z Pradze. Rok temu "KK" na tym właśnie torze stanął na drugim stopniu podium. Powtórzenie tego wyczynu będzie bardzo trudnym dla Polaka, ponieważ z turnieju na turniej jest coraz więcej zawodników, którzy są "w gazie". Dla przypomnienia rok temu na najwyższym stopniu podium stanął Tai Woffinden. Forma tego zawodnika jest bardzo zastanawiająca. Indywidualny Mistrz Świata z roku 2013 od początku sezonu boryka się z problemami sprzętowymi, jednak obserwując jego najświeższe wyniki Brytyjczyk nabiera tempa i może powtórzyć swój sukces z ubiegłego roku. Również dwa tygodnie temu w Tampere, Tai stanął na drugim stopniu podium co pokazuje, że czuje się on coraz lepiej na torze a to, że został Mistrzem Świata nie jest przypadkiem. Tamtego wieczoru na podium stanął również Nicki Pedersen, chociaż zajął on trzecie miejsce na pewno wspomnienia z tego toru ma dobre. Duńczyk od początku sezonu nie ustabilizował jeszcze swojej formy, ale wszyscy wiemy do czego zdolny jest Nicki. Jest on bardzo nieprzewidywalnym zawodnikiem i potrafi wiele zamieszać. Dwa tygodnie temu podczas trzeciej rudny SGP nieoczekiwanie na najwyższym stopniu podium stanął Matej Zagar. Mówiąc całkowicie szczerze chyba nie było osoby, która typowała iż Słoweniec zajmie miejsce na podium a co dopiero, zwycięży turniej. Jednak tego wieczoru Matej pokazał że jest silnym zawodnikiem i on również będzie walczył o mistrza. Na trzecim stopniu podium w Finlandii stanął Fredrik Lindgren, patrząc na jego ubiegłoroczną zdobycz z Pragi. Szwed czuję się dobrze na tym torze i może pokusić się o jeszcze lepszy występ niż rok temu. Wspomnieć warto również o drugim z reprezentantów Polski Jarosławie Hampelu. Mały przez ostatnie kilka lat stawał właśnie tam na podium i zna dobrze ten tor. Polak jest zawodnikiem który już nie raz udowodnił że potrafi zwyciężać z pozoru trudne biegi. W walce o finał liczą się również "Turbo bliźniacy". Mistrz Świata z 2012 roku - Chris Holder z zawodów na zawody pokazuję że wraca do swojej szczytowej formy i chce powalczyć o kolejny tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Jego "Turbo bliźniak" po upadku w Nowej Zelandii nie jest jeszcze do końca zdrowy a sobotni turniej będzie dla niego bardzo ważnym gdyż po tych zawodach ma zapaść decyzja czy Australijczyk zakończy przedwcześnie sezon i podda się operacji czy zakończy go razem z resztą zawodników w październiku. Pod znakiem zapytania stoi także zwycięzca z Nowej Zelandii, Martin Smoliński. Zdaniem wielu był to tylko jednorazowy epizod, a jego wygrana to chwilowe szczęście. Niemiec zapowiada jednak że nie zamierza spocząć na jednej wygranej i będzie walczyć dalej. W typowaniu nie można zapomnieć o dwukrotnym Indywidualnym Mistrzu Świata Gregu Hancocku chodź w Nowej Zelandii zajął on dopiero 10. miejsce to już dwa tygodnie później w Bydgoszczy pojechał znakomicie i zajął czwarte miejsce tak jak jeszcze później w Tampere.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz